Te zdjęcia to nic innego jak jeden z najbardziej zwariowanych, a zarazem pomysłowych rozwiązań na chillout room w sporym biurowym budynku jednej z obecnie najlepiej rozpoznawalnych firm/marek. Więcej o tym, gdzie się zatrudnić, aby móc korzystać (nie tylko!) z takiego office chillout space'a już niedługo.
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
czwartek, 12 kwietnia 2012
Postulat ławkowy dla Wrocławia
Postulat ławkowy dla Wrocławia to nic innego jak rzeczywista próba wpłynięcia na poprawę jakości przestrzeni miejskiej w Polsce. Pomysł jest bardzo prosty: zamieńmy ławki OD- społeczne na DO- społeczne i dajmy możliwość ludziom korzystania z przestrzeni jako uczestnicy, a nie jedynie tymczasowi bywalcy.
O co tak właściwie chodzi?
Przestrzeń, szczególnie miejska, jest zdominowana przez infrastrukturę od- społeczną. Okazuje się bowiem, że znalezienie miejsca, w którym można posiedzieć we dwójkę (nie mówiąc o grupce osób) i porozmawiać jest naprawdę trudne. Szczególnie jeżeli nie chcemy np. płacić przy tym za kawę czy lunch.
Dookoła jest sporo pojedynczych, izolowanych ławek, które przeciętnego użytkownika skłaniają raczej do patrzenia się w przestrzeń niż odwracania co chwilę głowy, by porozmawiać z osobą siedzącą obok. Takie ławki znajdziemy nie tylko wzdłuż ulic, ale również na głównych deptakach miejskich czy parkach. Przeciętny użytkownik ma w ofercie tylko ławki, które owszem, mogą pomieścić kilka osób, ale zazwyczaj i tak są zajmowane pojedynczo, bo dosiadanie się do kogoś w takim układzie od- społecznym jest trochę jak wkraczanie na czyjeś terytorium. Choćby chwilowo, ale czyjeś. Nawet jeżeli z takiej ławki zechce skorzystać kilka osób, nie jest to komfortowe, a tym bardziej nie umożliwia korzystania z tej przestrzeni na dłużej niż to konieczne. Właśnie ta kwestia została m.in. poruszona w ławkowym postulacie.
O tym, jak to dokładnie wygląda w wersji wrocławskiej, można poczytać tutaj.
Jak może wyglądać realizacja takiego pomysłu?
(zdjęcie pochodzi stąd, gdzie można podejrzeć jeszcze wiele inspirujących materiałów)
O całej akcji można było dowiedzieć się uwspółcześnioną drogą pantoflową, czyli dzięki mailom (dzę-ku-je-my Ola!). Akcja spotkała się już z pewnym odzewem. Można o niej poczytać m.in. w artykule gazety.pl lub skomentować na facebooku gazety.pl Wrocław
Jak zwykle wszystko zaczęło się od pomysłu
Ten pomysł z czasem zaczął żyć własnym życiem, a jednym ze skutków zaistnienia owego pomysł było założenie koła Psychologii i Designu. Zanim powstało koło, mieliśmy na swoim koncie już badania, kilka warsztatów o projektowaniu dobrej przestrzeni, których uzupełnieniem były referaty oraz ciekawe dyskusje pojawiające się choćby przy okazji samych warsztatów. Jednak przede wszystkim była to rosnąca potrzeba mówienia o przestrzeni oraz projektowaniu z perspektywy innej niż tylko autorytarnie ustalony projekt miejsca czy przestrzeni. Ten blog to niejako naturalne przedłużenie tej potrzeby.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


